Wednesday, June 29, 2016

The next book/Kolejna książka

If you want to be an author, the worst thing you can do is get published” - Lionel Shriver wrote. „Single talented voices are drowned by a populist clamor of amateurs eager to be read on the Internet for the price of a double-click”. Hard times. I was observing few debuts in the past years. The authors were very active when it comes to online marketing. 
writersnoonereads.tumblr.com

But self-promotion on social media doesn't work. Most books don't sell – it's time to give up writing? One of the authors I „follow” just published her fourth novel. Apparently her pervious work didn't attract an audience, but the advice: „Write the next possibly best book” worked for her. The last book is having good recensions. Young author is meeting her readers.

Publisher's site offers small content from the novel. „Do you like the book?” - They ask. I do: the writer devloped a unique writing style, the dialogue flow. I hope the novel it's so good like promising. I want to believe that even „poor authors of hard times” can make it. The recipe for bestseller is hard work and time. And some luck as well:)

Jeśli chcesz być pisarzem, najgorszą rzeczą jest doczekać się publikacji” - napisał Lionel Shriver. „Pojedyncze utalentowane głosy nikną w szumie amatorów, żądnych bycia czytanym w internecie za cenę dwóch kliknięć”. Ciężkie czasy. Obserwowałam kilka debiutów w ostatnich latach. Autorzy byli aktywni jeśli chodzi o marketing w sieci.

Promocja w serwisach społecznościowych niewiele pomaga. Większość książek się nie sprzedaje – nadszedł czas, by dać spokój z pisaniem? Jedna z autorek, które „śledzę” opublikowała czwartą powieść. Wydaje się, że poprzednie prace nie przyciągnęły czytelników, ale sprawdziła się rada “Napisz kolejną, możliwie najlepszą książkę”. Książka zbiera dobre recenzje. Autorka spotyka się z czytelnikami.

Strona wydawcy udostępniła fragment powieści. “Podobała ci się książka?” - pytają. Tak: pisarka wypracowała unikalny styl, dialogi są naturalne. Mam nadzieję, że powieść jest tak dobra, jak się zapowiada. Chcę wierzyć, że nawet “biednemu autorowi ciężkich czasów" może się udać. Sekretem jest ciężka praca i czas. Oraz trochę szczęścia:)

Monday, June 27, 2016

The World of Yesterday/Świat Wczorajszy

Brexit isn't about economics. It's about xenophobia” - I've read. The journalist is quoting a drunk man who wanted to talk about Brexit. „We're letting in rapist. We're letting in shit” - He said. „I have four children. How are they supposed to get jobs?”. The UK Independence Party is focused on the threat from immigrants. They got 4 million votes in the 2015 election. 
www.huffingtonpost.co.uk

The leader warned of „Romanian crime wave” and is calling for „British job for British workers”. The campaign has worked: the imigrants are being stopped in the street and ordered to leave the UK… Born in Vienna Stefan Zwaig beilieved in Europeanism against nazionalism. In „The World of Yesterday” he described the capital as a multicultural city.

In 1934 Zweig (who was a Jew) left Austria. In 1942, feeling hopeless for the future for humanity, he comited suicide togheter with his wife. But Zweig had something to live for - he could be the voice of reason amid the chaos. You can „fight” for our children's future shouting: „This is England, foreigners have 48 hours to f**k right offbut would they be happy in liberal intolerance world?

W Brexit nie liczy się ekonomia, tylko ksenofobia” - przeczytałam. Dziennikarz cytuje pijanego, który chciał rozmawiać o Brexit. „Wpuszczamy gwałcicieli. Wpuszczamy gówno” - powiedział. „Mam czworo dzieci. Jakim cudem znajdą pracę?”. Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa koncentruje się na zagrożeniu ze strony imigrantów. W 2015 roku zdobyła 4 miliony głosów.

Jej lider ostrzega przed „falą rumuńskiej przestępczości” i woła o „brytyjskie miejsca pracy dla Brytyjczyków”. Ta kampania skutkuje: imigranci są zatrzymywani na ulicach i nawoływani do wyjazdu z Anglii… Urodzony w Wiedniu Stefan Zweig wierzył w proeuropeizm przeciw nazizmowi. W „Świecie wczorajszym” opisał stolicę jako miasto wielu kultur.

W 1934 r. Zweig (który był Żydem) opuścił Austrię. W 1942 r. popełnił samobójstwo z żoną, nie wierząc w przyszłość rodzaju ludzkiego. Zwaig miał po co żyć - mógł być głosem rozsądku w chaosie. Można „walczyć” o przyszłość własnych dzieci, wrzeszcząc: „To jest Anglia, przyjezdni mają 48 godz. żeby wyp**ć”, ale czy będą one szczęśliwe świecie wolnej nietolerancji?


Sunday, June 26, 2016

Daughter's day/Dzień córki

Something no one tells you before you have kids: they are with you all the time. Parenting is emotionally exhausting, it needs a lot of work to keep your household running… Sometimes our efforts to get dinner on the table makes us forget that our highest priority should be creating a closer connection with the child.
Ilustracja: Antonia Sadler/Metro

Agata Komorowska decided to make a Mother-with-her-Daughter-Day. One Friday she didn't send her little girl to the nursery. She made hot chocolate for breakfast, selected matching clothes and “started out”. She spent the whole day with her small “assistant” - they went shopping, reported theft to the police and chatted a lot in Doughnuts&Coffee Shoppe.

If now we're not sitting and chatting because of my lack of time, willingness and energy, after 20 years we won't do it because of her lack of time, willingness and energy” - Agata wrote. If we give up on building good relationship with our child, we become out of touch with his life. Most likely, “boring” parent will be replaced by computer.

Coś, czego ci nie powiedzą, zanim urodzisz dzieci: one będą z tobą cały czas. Rodzicielstwo wyczerpuje emocjonalnie, trzeba się napracować, żeby zadbać o gospodarstwo domowe… Czasem wysiłek, by postawić obiad na stole sprawia, że zapominamy, iż naszym priorytetem powinno być kreowanie bliskiej relacji z dzieckiem.

Agata Komorowska zdecydowała się zrobić Dzień Matki z Córką. Pewnego piątku nie wysłała swojej dziewczynki do przedszkola. Naszykowała kakao na śniadanie, wybrała podobne stroje i “ruszyły w świat”. Spędziła cały dzień z małą “asystentką” - zrobiły zakupy, zgłosiły kradzież na policję idługo gawędziły w sklepie z pączkami i kawą.

Jeśli teraz nie siadamy sobie i nie gadamy z braku czasu, chęci i sił (moich), to za dwadzieścia lat też nie usiądziemy z braku czasu, chęci i sił (jej)” - napisała Agata. Kiedy zaniechamy budowania dobrej relacji z dzieckiem, stracimy orientację jeśli chodzi o jego życie. “Nudny” rodzic zostanie pewnie zastąpiony przez komputer.


Wednesday, June 22, 2016

Herostratus

Andy Warhol's quote that “In the future everyone will be world-famous for 15 minutes” is authentic in the Internet age. Running a blog seems easy, it looks that almost everyone has one. Still you believe in the popularity that you make for yourself on-line. You're fascinating, unique – even if you don't really have something worth attention. 
www.topissimo.fr

Look at me!” - and join my fanpage. You're good at connecting with people: “I'll link out to your blog on mine and I'll recommend it”. Once online fame will set above the masses, you can monetize your blog. A post about the hate which “rise up” looks good with lots the photos of yourself wearing smart clothes (plus the link where you can buy them).

What to do if you published a book that doesn't sell? He could write a guide “How to reach your audience”. Publicize yourself, the brand is you, they say. We have to be persistent in an attempt to immortalise our name – just like 4th century BC Greek, who set fire to the Temple of Artemis. It's a shame that he couldn't take any pics!

Powiedzenie A.Warhola że “W przyszłości każdy będzie miał 15 minut sławy” sprawdza się w erze Internetu. Prowadzenie bloga zdaje się łatwe, wygląda na to, że prawie każdy go ma. Wierzymy jednak w popularność, którą zapewniamy sobie w sieci. Jesteś fascynujący, wyjątkowy – nawet jeśli tak naprawdę nie masz nic godnego uwagi.

Patrz na mnie!” - i polub mój fanpage. Jesteś dobry w docieraniu do ludzi: “Podlinkuję wasze blogi u mnie i je polecę”. Kiedy internetowa sława wyniesie cię ponad masy, możesz zarabiać pieniądze na blogowaniu. Post o nienawiści która “się zbiera” wygląda dobrze z twoimi zdjęciami w fajnych ciuchach (plus link gdzie można je kupić).

Co powinieneś zrobić, jeśli wydałeś książkę, która się nie sprzedaje? Możesz napisać podręcznik “Jak dotrzeć do czytelników”. Reklamuj się, produktem jesteś ty, mówią. Chcąc uwiecznić nasze imię, musimy być wytrwali – jak Grek z 4 wieku p.n.e. który podpalił świątynię Artemidy. Szkoda, że nie narobił fotek!


Tuesday, June 21, 2016

3.La donna&Photoshop

Who is it?” - My husband asked looking at one of my drawings. „The faces look always the same!”. But I believe that anyone can learn. As you think, so shall you become, Bruce Lee used to see. Besides, also I can make a hit sometimes. One of "bad illustrations" in szortal na wynos, along with my short-story (page 19).


Kto to jest?” - zapytał ostatnio mąż. „Twarze wyglądają zawsze tak samo!” Ale ja wierzę, że każdy się może nauczyć. Stajesz się tym, co myślisz, mawiał Bruce Lee. Poza tym, mi też czasem coś się uda. Jedna z "paskudnych ilustracji" szortalu na wynos, razem z moim opowiadaniem.

Sunday, June 19, 2016

Black tooth/Czarny ząb

At the age of 14 I had „black tooth” - where amalgam filling was placed. Later the filling was changed to white, few years on I got an infectection which was causing hole in my jaw bone. The dentist performed another root canal treatment. When the blood supply and network of nerves is extracted, the tooth is essentially devitalized, aka killed. 
źródło: Internet

There is no another instance where a dead organ is purposefully kept in our body. Tooth dentin is full of microscopic dentin tubules. Once the root canal is performed these become a haven for all sorts of nasty pathogenic microorganisms which sit there for the lifetime doing more damage than you'll ever know. Been talking about it with A.

You're like my friend who got frightened because he read on the web that our coputers is spying on us!” - He said. However he noticed that his health improved after the infection of his jaw bone was cured. After he intervention his repeated flu and colds were gone. Those facts wouldn't make sens to the doctors. It's all in your head, they say…

W wieku 14 lat miałam „czarny ząb” wypełniony amalgamatem. Później plomba została zmieniona na jasną, parę lat potem wdała się infekcja, powodująca ubytek w kości szczęki. Dentystka wykonała kolejne leczenie kanałowe. Pozbawiony naczyń krwionośnych i nerwów ząb staje się martwy.

Nie ma żadnej innej procedury, która celowo pozostawia martwą część ciała wewnątrz. Miazga jest pełna mikroskopijnych kanalików. Po leczeniu kanałowym stają się one rajem dla wszelkiego rodzaju patologicznych mikroorganizmów, które siedzą tam przez całe życie, robiąc więcej skody, niż myślimy. Rozmawiałam o tym z A.

Jesteś jak mój kolega, który przeraził się, bo wyczytał w sieci, że komputer nas szpieguje!” - stwierdził. Sam jednak zauważył poprawę zdrowia po tym, jak wyleczono mu infekcję kości szczękowej. Po zabiegu jego powtarzające się zaziębienia i grypy ustały. Lekarze nie doszukali się sensu w tych faktach. Wszystko jest w twojej głowie, mówią...

Thursday, June 16, 2016

Edna Krabappel

I envy those couples who do everything together!” - My mother used to say. Witnessing of her rocky marriage I got convinced that couple's life is sort of tragedy. But some people knew how to make it work. I met P. and his wife B. few weeks ago. The small apartament is full of race photography: running is their passion, they partecipate in marathons.
źródło: Internet

I looked at the pictures: P. and his wife have nice custom, they would finish every race holding their hands. They smile and give each other a tender look. After forty years togheter they're extremely commited and (I have no doubt) want they marriage to last forever. Are common values the indespensable ingredient to make everything work?

I remember the cartoon I saw when I was small: school pupils are watching two rabbits' hooneymon. They are like: „Wow!” Their teacher is smiling sarcastically. „Most of you will never fall in love, but will marry out of fear of dying alone!” - Edna Krabappel says. Could be, but staying in bad marriage isn't a cure for loneliness.

Zazdroszczę parom, które robią wszystko razem!” - mówiła moja mama. Będąc świadkiem jej trudnego małżeństwa utwierdzałam się w przekonaniu, że bycie w związku to jakaś tragedia. Niektórym jednak się to udaje. Poznałam P. i jego żonę B. parę tygodni temu. Małe mieszkanie jest pełne zdjęć: bieganie jest ich pasją, biorą udział w maratonach.

Patrzyłam na fotografie: P. i jego żona mają miły zwyczaj zakończenia biegu, trzymając się za ręce. Uśmiechają się i rzucają sobie czułe spojrzenia. Czterdzieści lat razem niezwykle ich związało, nie wątpię, że chcą, aby ich małżeństwo trwało na zawsze. Czy wspólne wartości to niezbędny składnik, który cementuje wszystko?

Pamiętam kreskówkę, którą oglądałam, gdy byłam mała. Uczniom pokazano miesiąc miodowy królików. Robili wielkie oczy. Nauczycielka uśmiechnęła się ironicznie. „Większość z was nigdy się nie zakocha, ożenicie się ze strachu, żeby nie umrzeć samemu!” - rzekła Edna Krabappel. Możliwe, ale niedobre małżeństwo nie chroni przed samotnością.