Sunday, May 11, 2014

Dziady (poem)


 It was one of the brightest moments in my teaching career. Back in 2004 I worked at Polytechnic; once I asked another teacher (my mum, by the way) to replace me for half an hour or so. “That’s fine; I’ve got a video cassette with “Dziady (poem)!" – She told me. When I was back, I heard yowling coming back from my class.

I looked through the key hole: my dear pupils were suffering a lot. Black and white movie was particularly boring. Poor guys had some respect for my mother however and ululation was the only protest they would express. It was one of the moments of compassion for my pupils.

Poor teacher of Polish, often I had to talk over books like “Not-Divine Comedy” by Krasicki. Even for me reading the drama were a torture, let alone teenager boys! “School prepares children for a world that no longer exists.” – Albert Camus wrote. He was right.

Był to jeden z najweselszych momentów w mojej karierze nauczyciela. W 2004 r. uczyłam w technikum; pewnego razu poprosiłam inną nauczycielkę (nawiasem mówiąc, moją mamę) o zastąpienie mnie przez pół godziny. „W porządku, mam kasetę wideo z „Dziadami!” – odparła. Kiedy wróciłam, z mojej klasy dobiegało wycie.

Zerknęłam przez dziurkę od klucza: moi drodzy uczniowie cierpieli katusze. Czarno biały film był nadzwyczaj nudny. Biedni chłopcy mieli trochę szacunku do mojej mamy i wycie było jedynym protestem, na jaki sobie pozwolili. Był to jeden z momentów, kiedy rozumiałam moich uczniów.

Biedna pani od polskiego, często musiałam omawiać książki w rodzaju „Nie-boskiej komedii” Krasickiego. Nawet mnie czytanie tej pozycji było męczarnią, mogłam sobie wyobrazić nastoletnich chłopaków! „Szkoła przygotowuje dzieci do życia w świecie, który już nie istnieje.” – napisał Albert Camus. Miał rację.

8 comments:

  1. a ja ćwiczę w domu, siłownię mam mimo wszystko za daleko :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też mam za daleko:)

      Delete
    2. dlatego tak sobie podryguję na własne potrzeby w domu :)

      Delete
    3. W domu to ja podryguję codziennie: sprzątanie i miotanie się koło dzieci to zawsze jakiś ruch:)

      Delete
  2. ja pedałuję podglądając sąsiadów czy chcę czy nie;))
    Lubię Twoje rysunki:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W Polsce też pedałowałam zawsze, tu z różnych powodów nie. Dziękuję za komplement:)

      Delete
    2. podglądam przez okno z roweru treningowego

      Delete
    3. Ja lubié jeździć na dworze, przyglądać się łąkom i drzewom. Tutaj jednak po wyjechaniu z osiedla natychmiast natykam się na autostradę pełną tirów. Żeby nie osierocić dzieci, człowiek siedzi w chałupie.

      Delete